El pueblo habla
Written by: daniel
September 17, 2008
No estoy seguro hasta que punto esto puede ser un reflejo de la omnipresente crisis económica, pero últimamamente ha aumentado mucho el numero de manifestaciones que pasan cerca de mi casa.
Supongo que ante una situación difícil la gente tiende a quejarse más y exigir que las autoridades tomen medidas…
Posted in



September 17th, 2008 at 2:33 pm
Myślę, że ludziom czasem wystarczy wizja kryzysu, nie potrzebują odczuwać go na sobie by zacząć działać. Ja mam nadzieję umrzeć optymistą ;).
September 17th, 2008 at 3:38 pm
hmm, mysle, ze masz racje, ale generalnie chyba dopoki ludzie nie czuja, ze sytuacja ma wplyw takze na nich, raczej ciezko im sie zmobilizowac. i teraz wydaje sie, ze tutaj coraz wiecej osob jest dotknietych wizja kryzysu, czy to przez rosnace bezrobocie czy rosnace hipoteki i w zwiazku z tym wychodza na ulice, zeby protestowac przeciwko generalnie zlej sytuacji.
moze my jestesmy bardziej przyzwyczajeni, zeby brac sprawy we wlasne rece, ale inni czekaja na to, zeby ktos rozwiazal problemy za nich.
co ciekawe, ta sytuacja dotyczy np tez wlascicieli agencji nieruchomosci i firm budowlanych, ktorzy w okresie hossy pracowali z zyskami rzeczy 200-300%, a teraz gdy widza, ze ich aktywa traca gwaltownie na wartosci oczekuja, ze rzad nie pozwoli na obnizki cen i tym bardziej na upadek ich firm.
inna sprawa jest tez tak, ze jak wypowiada sie ten czlowiek w czasie krysysu w latach 30, ludzie cierpieli ale mieli nadzieje, ze ich dzieci beda zyly w lepszych czasach. teraz oczekiwania sa raczej pesymistyczne.
mimo wszystko ja staram sie patrzec na to z pozytywnej strony
najwazniejsze to nie stac z zalozonymi rekami.
September 18th, 2008 at 5:21 pm
I tend to agree with Arek, there. Optimistic views are always the best, especially when armed with the right information. IN the USA we are trying to do what our democracy is designed to do. Be governed by the people who create it. Not by simplistic corporations that have way to much bias in their agenda’s. These fundamentals will always create a swing or too much advantage for one and none for the other.
The basic problem we are seeing is much of the world gambled on a housing market in the USA which was not to be gambled on. Restrictions and regulation was removed from the market place allowing people to take advantage of the loophole. Now the donkey’s back has broken and the bastard can’t get up.
On an extended note, our markets will suffer in areas of technology, hardware, software, development and research, as people will need to eat. I expect to see a huge swing to the opensource market that Danny is so prized about. Simple adjustments in corp expenditure portfolio’s will help as this decline continues. So to manipulate your selves, corp, etc… will allow for some stability without too much risk. This storm we are seeing may last a few years or more.
I see it as a huge opportunity, a catalyst for positive change…
-tb